Click to listen highlighted text!

WESPRZYJ NAS

15zł35zł65zł
ZAMKNIJ
wysoki kontrast
fb   nasz facebook   ig   nasz instagram  

Sacks w Krainie Czarów

Zaznacz tekst aby odsłuchać
Powiększ tekst:

Sacks w Krainie CzarówOliver Sacks

Halucynacje

 

Znacie Olivera Sacksa? Nieee? Niemożliwe. Przecież każdy neuromaniak czytał lub przynajmniej słyszał o kultowej książce „Mężczyzna który pomylił zonę z kapeluszem”. Jeśli ktoś z Was jeszcze tego nie zrobił, to niech się nie przyznaje, tym bardziej że w księgarniach są dostępne właśnie jedna z jego ostatnich pozycji „Halucynacje”.


Polecamy zacząć od „Halucynacji”, która przypomina swoją strukturą wcześniejsze książki Sacksa: zbiór esejów oscylującego wokół głównego wątku tematycznego, w tym przypadku akurat prezentującego historie osób dotkniętych problemami związanymi z zaburzeniami poostrzegania, a dokładniej rzecz biorąc zmagającymi się z przedziwną twórczością własnego mózgu, który tworzy nie tylko nieistniejące obrazy i głosy, ale nawet zapachy. I, wbrew pozorom, nie są to – jak zwykło się sądzić - schizofrenicy. Halucynacji może doświadczyć niemal każdy, pojawiają się u osób z chorobami mózgu z Parkinsonem, migreną czy epilepsją, ale także wówczas, gdy do mózgu dociera zbyt mało bodźców, lub tez nie docierają one wcale, u niewidomych, niesłyszących czy nawet podróżujących przez rozlegle monotonne krajobrazy Alaski, lub przebywających w zaciemnionych pomieszczeniach.


Jak twierdzi Sacks: kiedy nie ma bodźców, to mózg je sobie stwarza. Sacks nie odpowiada jednak na pytanie: dlaczego nasz mózg to robi, przypomina jednak doświadczenia halucynacji Fiodora Dostojewskiego, Lewisa Carrolla czy Edgara A. Poe'ego., które wpłynęły na ich twórczość. Czy nie byłoby Krainy Czarów gdyby nie halucynacje Carrolla? A czym byliby „Bracia Karamazow” bez aury , doświadczanej przez Dostojewskiego przed atakiem epilepsji?...


Sacks na te pytania tez nie odpowiada, kolejny raz przyznając, ze jako neurolog jest człowiekiem faktów, daje opis przypadku a nie ich wyjaśnienie. I choć niektórzy zżymają się, że lekkość piorą nie idzie u niego z poziomem naukowości, to jednak ta właśnie lekkość z wielu z nas zrobiła neuromaniaków, kazała szukać odpowiedzi już w innych „poważniejszych” książkach.

 

 

Oliver Sacks, „Halucynacje” 

tłumaczył Jerzy Łoziński,
Wydawnictwo Zysk i S-ka” Poznań 2014


Recenzowała Izabela Czarnecka – Walicka

 

Click to listen highlighted text!

W celu poprawnego funkcjonowania witryny, używamy plików cookies. Aby dowiedzieć się więcej zapoznaj się z naszą Polityką cookies.

Akceptuję cookies z tej strony